Wieczność zagwarantowana

          W życiu człowiek przyzwyczaja się do pewnych zjawisk i traktuje jako coś naturalnego. Odstępstwa są traktowane z pewnym niedowierzaniem. Tymczasem musimy zmienić zakodowane w nas poglądy, bo rzeczywistość jest inna, bogatsza. Np. jesteśmy przyzwyczajeni, że każde ciało poruszające, po czasie, zatrzymuje się. Tak, bo natrafia na tarcie, opór. Tymczasem w kosmosie nie ma tarcia, a opór ze zderzeń z przypadkowymi cząstkami prawie zerowy. Pierwsze prawo dynamiki mówi, że ciało na którego nie działają siły niezrównoważone jest w ruchu wiecznym. Dzisiaj odbieramy fale elektromagnetyczne, które mają swój  żywot miliardy lat. W pierwszym odruchu pojawia się pytanie, dlaczego nie rozproszyły się i zaniknęły. Z tego samego powodu. Nie ma przeszkód, które by je osłabiały.  Te dwa przykłady pouczają i przybliżają nam pojęcie wieczności. Jest ono wpisane w dzieło stworzenia.

Na dodatek nauka mówi, że energię nie można unicestwić (nawet anihilacją), a tylko można ją przetwarzać. Wniosek, energia jest również wieczna. Stwórca tchnął swoją moc w postaci energii. Tym samym zagwarantował jej wieczność. Stwórca nie powołał człowieka do istnienia, aby czasowo się nim nacieszył, ale nadał mu wieczność istnienia (per se in hoc) .

            To, że kiedyś wszystko przemieni się w energię promienistą oznacza koniec koncepcji obecnej rzeczywistości ale nie kończy istnienia ludzi. Bowiem z istnieniem istot inteligentnych wiąże się integralnie ich świadomość. Ona ma w sobie rozeznanie własnego istnienia i bytowania niezależnie od tego czy w przyszłości fizycznie nie będziemy częścią  niebiańskiego światła – będąc w Nim. Dobrą wiadomością dla ludzi podłych, jest, że ich tak samo obejmie zbawienie (apokatastaza) jak innych ludzi. Czy poniosą z tym pewne koszty (oczyszczenia) – zobaczymy.

             Odczytane przekazy (sny, natchnienia) ze świata nadprzyrodzonego są skąpe. Może wynika to z tego, że w tej rzeczywistości wszelkie zjawiska nadprzyrodzone są nie do zrozumienia przez człowieka. To podpowiada, że tam panują zupełnie inne zasady istnienia. To co wiemy, to nie ma przestrzeni tylko są stany. Komunikacja między duszami odbywa się natychmiastowo i może obejmować wiele źródeł jednocześnie. Można się domyślać, że ta inność z naszej rzeczywistości jest mało zrozumiała, a nawet irytująca. No i nie można się dziwić, że jest za zasłoną ludzkich percepcji.

            Przekraczając próg śmierci, wchodząc w świat nadprzyrodzony będzie musieli przestawić się na inne reguły egzystencji. To świadczy, że prawa rządzące w obecnej rzeczywistości to jeden z wariantów zamysłów Stwórcy.

            Mam wrażenie, że cała zdobyta wiedza w życiu ziemskim będzie reliktem historii. Czy to zachęca do pójścia w zaświaty. Nie koniecznie.

            Cieszmy się życiem, którego obecnie doświadczamy, bo przyszłość nie może być tak różowa jakby się nam mogło wydawać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *